| Lekcja tolerancji dla Polaków? |
|
|
|
| Twoim Okiem - Artykuły | |
| Wpisany przez Weronika Anonim | |
| poniedziałek, 19 lipca 2010 11:52 | |
|
W ostatnią sobotę Polska, a właściwie Warszawa, miała okazję uczestniczyć w lekcji tolerancji i to tej rozumianej przez tolerancję ludzką, moralną i naturalną, a nie tworzoną sztucznie. Co prawda spodziewać się można było przeciwników tolerancji – czyli ową słynną propolską Młodzież, której jedynym zadaniem jest psucie wizerunku Polski. Spodziewać się można było też głosów sprzeciwu ludzi, którzy pojęcia tolerancji nie znają, żyjąc we własnym zakłamanym świecie.
Osobiście mnie na paradzie nie było i nie miałam okazji iść ramię w ramię w ludźmi „gorszymi”, z „wywłokami społeczeństwa”, z „wynaturzeńcami”. I nie, nie czuję się lepsza tylko dlatego, że jestem hetero, tylko dlatego że kocham – jak to ujął pewien pseudopolityk – normalnie. Kompromitacji jednak nie było, nie było też wielkiego halo. Parada równości przeszła spokojnie ulicami Warszawy, nie robiąc ogólnoświatowej afery. Przeszła jednak i dyskusja nad tym, czy geje i lesbijki faktycznie powinni mieć równe prawa w kwestii zawierania małżeństw. Przeszła i dyskusja nad tym, czy rzeczywiście warto dać im możliwość adopcji dzieci. W tym wszystkim widać, że to nie parada była głównym celem zwolenników tolerancji, ale cel tkwił znacznie głębiej, bo właśnie w walce o te prawa i możliwości.
Niestety w kraju, który nijak ma się do wzorca tolerancji w XXI wieku, kraju dosłownie zacofanego pod względem współczesnej moralności trudno w ogóle mówić o jakichkolwiek prawach dla homoseksualistów. Wszystko to wiązać się w może z coraz starszym społeczeństwem z jasnymi zasadami, może też mieć znaczenie fakt powszechnego katolicyzmu, który takich zachowań zabrania. Głównym jednak fundamentem budowania nietolerancji jest brak wiedzy na temat homoseksualizmu (pewien procent ludzi wierzy, że jest to choroba zakaźna) oraz tak prozaiczny i wręcz śmieszny strach przed nieznanym. Właśnie to sprawia, że tolerancja obca jest w domach większości Polaków, a ci nieliczni rozumiejący jej istotę i popierający rozwój akceptacji – wrzucani są do jednego worka z kryminalistami, mordercami i homoseksualistami.
Bo to w końcu oni winni są całego zła na świecie. Dodaj link do swojej ulubionej strony
|










